Umiem wejść na primo (w miejscu - w jeździe nie mam gdzie) Ale gorzej jest z zejściem - potrafię z niego zejść pchając lekko deskę do tyłu i normalnie na nią skoczyć.
Ale ja chce się nauczyć z obrotem deski w powietrzu o 270* do przodu. Widziałem na jakimś filmiku jak Mullen to robi, ale już nie pamiętam co to był za film...
W jaki sposób trzeba pchnąć tą deskę, żeby się tak obróciła?
Moja specialność Niestety mój Enjoi trochę się ślizga przy tym i jest to dużo trudniejsze do zrobienia niż na starej desce. Ale procedura jest taka: wchodzisz na primo, po czym przednią nogę ustawiasz na kancie taila/nosa, a tylnią na kółku. Potem tylnią podnosisz i w tym samym czasie mocno naciskasz na tail/nose i ciągniesz nogę do tyłu - deska w tym momencie się kręci i po zakręceniu spadasz na nią
Ja dziś próbowałem i mi wyszlo Reemo z jazdy na jakieś 5-10 cm i wyglebałem zchodząc jakimś 180flip czy coś takiego.Wiąłem świeczke i nasmarowałem brzeg decka rzeby trochę się ślizgał.No i próbowałem.
Usunąłem kilka postów, bo Kostek pytał się o rzeczy, na które odpowiedź miał w pierwszym poście... w dodatku odbiegał powoli od tematu.
Teraz ja się wypowiem:
W jeździe to już nie jest Primo - to Primo Slide i nawet Rodneyowi nie zawsze się to udaje. Ja np. zrobiłem to raz na funboxie, przejechałem 30 cm i deska tak zachamowała, że przeleciałem do przodu. To nie jest wcale takie proste Co innego wejście na Primo w jeździe, co innego Primo Slide - do tego trzeba lat praktyki i dobrze nasmarowany grindbox lub coś w tym stylu.
270 flip - stajesz tak jak na początku mówiłem i trochę lżej kopiesz deskę na tailu w przód lub w tył (w zależności w którą stronę chcesz kopnąć flipa). Tego się nie da nauczyć z tekstu - sam musisz próbować jak najlepiej stać na Primo i kopać flipa, bo na każdej desce jest inaczej (dużo czynników na to wpływa: wystające śruby, profil decka, zdarte taile itp.).
Co do Pop-Shove-It'a z Primo: ustawiasz się tak samo i albo tylnią nogą kopiesz kółko tak, że deska się podnosi i obraca, albo druga wersja (efektywniejsza) to ustawiasz się tak samo jak mówiłem poprzednio i przednią nogą lekko pochylasz decka tak, żebyś praktycznie stał tylko na nosie/tailu i na jednym kółku. Wtedy robisz takie charakterystyczne wybicie jak przy Pop-Shove-It'cie i wychodzi
Przynajmniej u mnie się sprawdza
Apel do "dzieci THPS"
Stanie w miejscu na krawedzi deski to railstand.
Rozrozniamy railstandy na toeside (gripem do przodu) i heelside (gripem do tylu). Primo to nazwa slide'a, a reemo najprawdopodobniej wynalazek rodem z THPS (tak jak ollie north, wczesniej nazywane po prostu 1-foot ollie).
Co do efektownego wyjscia z railstanda:
Toeside: mozna jak przy casper disaster, kopiac krawedz nose'a (tuz-tuz za kolkami) lekko za siebie. Deska robi shuvita i cwierc kickflipa i laduje pod nogami.
Albo wyzsza szkola jazdy - stawiamy tylna noge tak, zeby opierala sie jednoczesnie na tylnym kolku i krawedzi taila. Teraz podnosimy przod deski w ten sposob, ze balansujemy dotykajac ziemi tylko jednym kolkiem i dolna krawedzia taila. Wyskakujemy kopiac tylna noga prawie pionowo w dol, przy odrobinie szczesicia i cwiczen deska robi podwojnego, czy nawet potrojnego kickflipa. Ciezko to zlapac bo skubana w bok troche odlatuje.
Heelside: prosta sprawa, zejscie na casperka, potem wyjscie casper flipem albo 360 flipem (do tego drugiego to koniecznie dlugie spodnie, albo nawet pilkarskie czy BMXowe ochraniacze na golenie - ja mialem w paru miejscach dziure prawie do kosci na piszczelu).
Oczywiscie mozna i railflipy, ale one rzadko wygladaja efektownie, bo malo komu udaje sie je zrobic naprawde czysto i plynnie. Jedyne fajnie wygladajace to railstand -> railflip -> znowu railstand, ale do tego to trzeba byc jakims cyborgiem chyba.
Nie ma czegoś takiego jak Railstand.
Przytoczę kilka freestylowych tricków:
Primo - stanie na desce, która leży bokiem z kółkami zwróconymi do przodu. Na upartego normalne wejście można nazwać "To Rail", a prawdziwe dopiero Primo, ale ogólnie wszystko to jest Primo.
Reemo - to samo, ale gripem z przodu.
Primo slide - ślizganie się po powierzchni właśnie na Primo tak jak robi Rodney.
Reemo slide - jw. tylko na Reemo.
Casper - może wg ciebie Casper stand? Casper to stanie wiadomo jak wygląda, a Casper slide to slajd na Casperze.
Heelside - pierwsze słyszę. Coś mi się wydaje, że sam to wymyśliłeś Heel oznacza obcas i jest używane tylko przy heelflipach, bo kopie się je piętą, a Reemo i pięta nie mają zbyt dużo ze sobą wspólnego.
Oczywiscie mozna i railflipy, ale one rzadko wygladaja efektownie, bo malo komu udaje sie je zrobic naprawde czysto i plynnie.
Railflipy są bardzo efektowne.
Czy to się nazywa poprostu reemo to primo czy może jakoś inaczej?
Tak jak mówisz.
Na Primo i Reemo można wchodzić z różnych pozycji i różnymi sposobami. Ja ostatnio nauczyłem się tak jak Rodney - deska stoi na tailstopie, nogę daję pod tail i siup deska obraca się na bok i jestem na Primo. Potem można robić wszystko - Primo walk, efektowne Railflip (ostatnio robiłem nawet na jednej nodze lub ze skrzyżowanymi nogami), 360 flipy z body varialem lub bez, double flipy, przejście na Reemo, przejście na Casper itd. Masa możliwości, ostatnio dużo z nich katuję i chętnie bym filmik nakręcił gdybym miał czym (ale może coś się skombinuje, to wstawię).
Gofur ma oczywiście racje jeśli chodzi o nazwy tych tricków, tak one się nazywają we freestyle'u. Ale chyba w sumie można sobie sprawę uprościć i nazywać to reemo i primo.
Triczki są zajebiste, w sumie moje ulubione
Oczywiscie mozna i railflipy, ale one rzadko wygladaja efektownie, bo malo komu udaje sie je zrobic naprawde czysto i plynnie.
Hehe, no bez jaj, to są podstawy freestyle'u. Ja "varialem" z railstand flipuje bez problemu, z dwoma obrotami, z obrotem ciała o 180 stopni albo do Tail Stop nieco rzadziej, ale też z pełną kontrolą. Dla kogoś kto bawi się freestyle'em to nic szczególnego.
Jedyne fajnie wygladajace to railstand -> railflip -> znowu railstand, ale do tego to trzeba byc jakims cyborgiem chyba.
Sorki, ale jakoś nie mam gazrurki w dupie a Railstand-->Railflip-->Railstand mi wychodzi, rzadko i nieczysto ale zawsze. Choć ostatnio oszukuje i robię jeden obrót mniej deską i ląduje na Rimo (Railstand Toeside) hehehe
Dlaczego to jest "jedynie fajnie wyglądające"? Kombinacji z railstanda jest więcej niż flipów używanych obecnie na streecie
Fajnie się wskakuje np. Varial Kickflipem na Railstand (tudzież Primo). Właśnie to ostatnio zacząłem ćwiczyć. Co prawda wychodzi jak narazie z lądowaniem jedną stopą bo trudne jak cholera ale nie sądzę, by trick był cienki.
A np. coś takiego - szybko wykonane Rimo do Primo (sorry że tak to nazywam, ale łatwiej się zorientować ) i zaraz po tym flipeout. To jest coś co uwielbiam i często kleje. A Bat jest świadkiem, jak był u mnie w Inie to nie jeździłem od dawna więc nie byłem rozgrzany, więc wchodziłem na Primo przeskakując z Rimo bo mi było ŁATWIEJ bo mam to wyczute.
No tak było Bat czy nie?
Albo Fingerflip z Tail Stop do Primo (Railstand) co niepewnie ale czasem skleję, Bat widział jak to robię i się najarał. Kiedy Kayman widzisz jak Bat to trenuje, to wiedz że bydlak zrzyna ode mnie, buahhahahahahahaha
Ja kręcę deskę przy Railflipach coś ala Varial Kickflip, to znaczy w dwóch płaszczyznach ale decha wzdłóż własnej osi obraca sie zazwyczaj dwukrotnie. Przy takim układzie czasem ląduje źle, na Tailstop a z tego - wiadomo. To co napisałem wyżej lub Wrap Around na Truckstandzie do Nohanded Truckstand, którego zrobię ale niestety na streetowej desce natychmiast spadam
Ja dupnie jeżdżę na desce, bo jeżdżę na maxa rekreacyjnie. Właściwie tylko freestyle. I zachęcam innych do zabawy z tym również, bo kombinacji z tego jest masa, masa! Szczególnie jeśli do tego doda się Caspra lub Fingerflipa, chociażby z TailStop.
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem to pamiętaj, że zanim wyślesz shouta sprawdź błędy ortograficzne i interpunkcyjne, a przede wszystkim zajrzyj do regulaminu. Prowadzone tu rozmowy sa "na luzie", o wszystkim i o niczym, prosimy nie pytac tutaj w sprawach "jaka deskę wybrac" - jeśli coc takiego zauważymy shoutbox zostanie usunięty.