a ja nawet nie stanalem ani razu dzisiaj na desce..bo nie ma mz kim jezdzic..miejscowek nie ma zabardzo..tak to jezdzilem z dwoma kolesiami ale jeden sie przezucil na BMX ;? a drugiemu rodzice zabronili smigac..
_________________ "Łapie chwile ulotne jak ulotka,ulotne chwile łapię jak fotka"
...Paktofonika...
To się teraz podziele wrażeniami z Dnia Deskorolki. Było naprawdę kozacko, wszędzie pełno prosików i dobrych lokali, triczki sypały się naprawdę wyczesane . Poźniej odbyła się premiera nowego filmu Elementa - mnie się osobiście nie podobał, chociaż na uwagę zasługuje cały przejazd młodego Nyjah Huston oraz meeeega długi bs Mike Vallely'a tylko nie wiem czy na sw czy normal stance.
Podsumowując : CZEKAM NA NASTĘPNY DZIEŃ DESKOROLKI
Kurde, ale macie fajnie. Ja drugi dzień deski z rzędzu nie byłem na desce. Mieliśmy zaplanowaną imprezę i grilla na skateparku, a do teraz leje i jest burza.
Dajcie spokój, klapa totalna. Premiera filmu Elementa też miała być. I nic.
U nas nic nie było zorganizowane, ale pogoda była nawet niezła. Tylko za gorąco trochę było. No i starsi deskarze pojechali do Rzeszowa, a my zostaliśmy...
I nie było tak źle... Dzień jak co dzień niemal, tylko było kilka fajnych tricków... Fingerflip na przykład lub Kickflip wylądowany ze skrzyżowanymi nogami(nie wiem czy to się jakoś nazywa).
Mimo, że nic nie było u nas organizowane i nigdzie nie wyczuwało się, że to jakiś szczególny dzień, to na pewno był to udany dzień. I czekam na następny Go Sk8boarding Day...
Możliwe, że tak to się też nazywa, ja dotychczas słyszałem tylko o nazwie "crossfoot". Czyli np. Kickflip Crossfoot. W każdym razie zaczynają mnie śmieszyć te wszystkie nowe nazwy, od nazwisk i jakieś dziwne typu discoflip.
Kraków i dzień deskorolki to dwie rzeczy które pasują do siebie idealnie. Dzień był wypas, impreza pod zamkniętym jak do tąd hotelem Forum, ustawiony stolik do grindów, liczne konkursy. Tylko żyć i jeździć. Nic więcej!
U nas w Kielcach było zaje...fajnie, tyle że nic nie było organizowane - sami sobie zorganizowaliśmy ; ). A osób było conajmniej 40, a jakbym nie poszedł wcześniej to bym nawet załapał się na grilll. Atmosfera, warunki(trochę za gorąco, ale OK) i oczywiście tricki też były genialne. Czekam na następny "Go skateboarding day" .
U mnie w Wawie coś Adio organizowało. Ogólnie zapowiadało się super i w ogóle, start o 13 w skateparku na powietrzu, zawody itp. Chyba 3/4 skaterów z Wawy tam było . A ja już tam miałem jechać, ale coś mnie tknęło i pojechałem do krytego skateparku w BlueCity. Zakładając, że zastanę tam mase innych ludzi, kiedy wszedłem nie ujżałem nikogo. Nawet kasjera nie było Więc se pojeździłem sam, mówie wam zajebi.ście. Aż sie na manual boxie przy boardslidzie się wywaliłem na tyłek. Wtedy se poszedłem, ale spędziłem tam kilka dobrych godzin Caaaaały SP dla mnie
W Wawie dzień deski marnie... Z kumplem się męczyliśmy aż z Mazur do Warszamy i pod Pałacem Kultury 5 godzin jeździliśmy, ale nikogo na deskach oprócz nas dwóch nie było
W Wawie dzień deski marnie... Z kumplem się męczyliśmy aż z Mazur do Warszamy i pod Pałacem Kultury 5 godzin jeździliśmy, ale nikogo na deskach oprócz nas dwóch nie było
No bo wszyscy byli w skateparku "Jutrzenka". To nie jest tak daleko od PKiN, więc mogliście przyjechać . Podobno jak straż miejska przyjechała i zaczęła zrzędzic, to wszyscy powyjmowali naklejki Adio Go Skateboarding Day i obkleili im radiowóz .
Ja mieszkam jakieś 70km od Lublina i akurat przedwczoraj tam byłem... żeby kupić nową deskę . Ale nie jeździłem, bo musiałem u babci siedzieć. W Lublinie z tego co wiem to tylko koło TP było tak z 30 osób, widziałem jak jeździli w TVP. Troche szkoda, że tam nie byłem, ale ten dzień i tak był udany.
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem to pamiętaj, że zanim wyślesz shouta sprawdź błędy ortograficzne i interpunkcyjne, a przede wszystkim zajrzyj do regulaminu. Prowadzone tu rozmowy sa "na luzie", o wszystkim i o niczym, prosimy nie pytac tutaj w sprawach "jaka deskę wybrac" - jeśli coc takiego zauważymy shoutbox zostanie usunięty.