Nie pale nie pije. Po wakacjach 2007mam DOŚĆ! xP. A jak jakiś chłopak pali a by zemną chciał być to bym mu powiedziała że nie bo nie bd się z popielniczką całować!: P
A teraz tak a pro po tematu:
Raz- pale więcej.
Dwa - pale cygaretki. To tak w zwiazu z człowiekiem, który po 4 fajkach sie porzygał - po zaciagnieciu sie moja super-cygaretą kumpel tez puscil belta - aczkolwiek dlugo walczyl .
Trzy - Nie wyobrażam sobie piwa bez dobrej fajki! ^^
To tyle w tym temacie.
a teraz następny:
Ponieważ skończyłem mój epizod z deską - trochę przez moje zdrowie, trochę przez muzykę, którą się teraz aktywnie zajmuję, no i chyba najbardziej banalne - brak kasy. roszę bat'a o przyznanie mi honorowej rangi "Skater od 2004 do 2008" i usunięcie moda. Jak sami widzicie już praktycznie ie ma tutaj moich postów. A i chyba nawet "narybek" mnie nie zna . Co mogę powiedzieć. Moj epizod z deską był wspaniałym czasem, poznałem masę wspaniałych ludzi, wypaliłem mnóstwo fajek itp. itd.
Życze Wam, załodze underflipa jak najlepszych tricków i super-kontestów.
<pożegnalny blusik>
_________________ Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości - Terry Pratchett
I'm so happy, couse today
i found my firends
they're in my head
Hah ja już nie pale, kiedyś paliłem okazyjnie ale postanowiłem to rzucić. Wracam na forum po kosmicznie długiej nieobecności spowodowanej po trochu zdrowiem oraz tym ze zajmowałem się raczej graniem muzyki Ale od deski się jednak nie da uciec cały czas oglądałem różne SV i w końcu nie wytrzymałem - kupiłem blacik Speed Demonsa i kręce triczki przed domem co prawda już tylko rekreacyjnie ale sprawia mi to dużo radości. Nowi userzy pewnie mnie nie pamiętają w każdym razie pozdro dla wszystkich
Ja nie nawidzę dymu papierosowego. Za każdym razem, gdy ktoś pali przy mnie, krztuszę się i muszę gdzieś wyjść :/. Nigdy nie wezmę tego do buzi. Stanowczo mówię NIE paleniu.
To zrozum ludzi, którzy palą bo naprawdę to lubią. Jestem nałogowcem, zdaje sobie z tego sprawę, ale prawdę mówiąc nie czuje dyskomfortu jakiegoś. Wiem za co się łapałem, jakie są konsekwencje etc, a mimo wszystko chcę palić bo mi to sprawia cholerną satysfakcję i szczęście. Rzucałem sobie parę razy i nie czułem żadnego głodu nikotynowego tylko taki żal, że czegoś mi brakuje i ot co
Btw. widzę, że starzy userzy się znowu pojawiają, a więc ja też zawitam
_________________ Bardzo punkowy podpis...
Twoja stara pierze w rzece!
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem to pamiętaj, że zanim wyślesz shouta sprawdź błędy ortograficzne i interpunkcyjne, a przede wszystkim zajrzyj do regulaminu. Prowadzone tu rozmowy sa "na luzie", o wszystkim i o niczym, prosimy nie pytac tutaj w sprawach "jaka deskę wybrac" - jeśli coc takiego zauważymy shoutbox zostanie usunięty.