Witaj gościu w serwisie Underflip - deskorolka i snowboard. Dotychczas nawet goście mogli korzystać z całego serwisu, więc nie trzeba było się logować. Nastąpiły jednak zmiany, których powody możesz zobaczyć tutaj. Po zalogowaniu ma się własny avatar, możliwość komentowania i pisania na forum oraz wiele innych rzeczy. Zapraszamy więc do rejestracji.
Po tym jak Johny założył temat o alkoholu, pomyślałem, że nie ma tematu o tytoniu. Tak, więc pytam was - Co myślicie o paleniu, sami palicie, z jakiego powodu? Często, co? Ja wypowiem się pierwszy. Od czasu do czasu, dla towarzystw wypale z kimś 1-2 fajki. Oczywiście dawidoffy lub pall malle slimy, pomarańczowe. A wy?
_________________ Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości - Terry Pratchett
I'm so happy, couse today
i found my firends
they're in my head
No to skoro założyłem tamty temat to i tu się wypowiem . W życiu kilka razy paliłem i narazie nie potrzeba mi więcej, chyba, że jak autor wspominał do towarzystwa. Pierwszy raz to był skręcony tytoń zakupiony przez kumpla zamiast tabaki bo sprzedawczyni się pomyliła . A potem popalałem tylko jak byłem pod wpływem alkoholu... Ulubiona marka? Nie mam zabardzo, ewentualnie viceroy bo tani.
_________________ Bardzo punkowy podpis...
Twoja stara pierze w rzece!
Mój ojciec zawodowy palacz też tak mówił jak był młody...
Palenie to nic dobrego nawet nie chodzi o to, że niesmaczne czy kosztowne mi po prostu szkoda płuc.
Coraz gorzej, że widzę palących skaterów na pęczki
Nie obraź się kolego 'morski ale twój argument wydaje mi się dość głupi.
Drodzy koledzy życzę nam żeby to nie były słowa rzucane na wiatr
A ja nie będę się zbytnio rozpisywał, bo większość argumentów została już w poprzednich postach podana. Powiem tylko - nie paliłem, nie palę, nie będę palił!
_________________ Moje strony - fiza.info | e-fable.info | pieszcz.info
Mieszkasz w okolicach Pieszcza (Sławno - Słupsk)? Zagadaj do mnie na PW.
Morski? Chodzi o mnie? Dobra niech będzie, może nie wytrwam bez fajki w ustach ale nie będę spalał paczki dziennie tak jak to robią niektórzy dorośli. I co do skaterów to rzeczywiście jest ich więcej palących niż nie. ale w staraniach możemy to zmienić!
_________________ Pozdro wszystkim skateboarder'om! Jak ktoś z Kętrzyna pisać na PW.
Dla porównania powiem, że mój ojciec bił kiedyś rekordy. 2 paczki dziennie . Ale radze wam nie palcie pod ostrym wpływem niewaszkości dużo fajek bo się porzygacie od nich, a nie od samego alkoholu .
_________________ Bardzo punkowy podpis...
Twoja stara pierze w rzece!
Palenie to największe świństwo świata.
Wszystko tylko nie to. Śmierdzi to tak, że nie powiem co. Nie rozumiem też palenia dla towarzystwa - albo się pali, albo się nie pali i nie ulega. Często spotykam się z kumplami w pubie i np. wszyscy palą, a ja nie i nie mam zamiaru dusić się "dla towarzystwa" - jakiego towarzystwa? Jak palą za ten czas 2 paczki to niech sobie palą, ja mogę rozmawiać bez papierosa, przynajmniej mam wolne ręce. Szkoda na to kasy i zdrowia. Ani to fajnie nie wygląda (jak już to cygara wyglądają jakoś z klasą, a nie fajki tak pedalsko), ani nie ma z tego żadnego pożytku, przyjemności. Uzależnienie to przewalona sprawa, tata pół życia pali i widzę co to za świństwo, żeby nie było to sam próbowałem pare razy i jednego bym do końca za nic nie umiał wypalić. Mówią, że trzeba się tego nauczyć - g. prawda Człowiek jak się "uczy" to się uzależnia i potem musi.
Na szczęscie palenie przestaje się kojarzyć z dorosłością i coraz mniej osób pali i nie ulega. Bardzo dobrze
W dodatku palacze to śmieciarze, kto to widział żeby pieprzone pety wyrzucać gdzie się da. Ja chcę chodzić po chodniku, a nie po wysypisku petów! Jak kurde ktoś nie umie wyrzucić filtra do kosza to niech go zje! Kto takie coś wymyślił, żeby to wyrzucać na ziemię? Jakby to się jeszcze szybko rozkładało, ale tak nie jest.
Palące dziewczyny na starcie nie mają u mnie szans.
Po 1.: zamiast wydawac kase na fajki (z 6 zł na 2 dni co miesięcznie daje okrągłe sumki) wolę zaoszczędzic pieniądze na np.; nowy blat lub inną cześc do deski.
Po 2 .: i czym się tu delektowac? Dymem? -żal mi tych wszystkich palaczy .Gdyby to miało jakiś smak przynajmniej...
Po 3 .: znam wiele osób, które chciały rzucic ten szit i nikomu sie nie udało (najdłużej wytrzymał mój wujco - 2 tygodnie bez fajka w ustach ale miał poważny powód - za każdy dzień bez papierosa dostawał 50 zł )
Kiedyś tam tak okazyjnie popalałem i dzisiaj też tak popalam .Czasem spalę szlugersa tak dla towarzystwa ale bez takiego pożadnego wdychnięcia w płuca.
Dla mnie to śmierdzące, uzależniające, drogie i bueużuteczne kało.
A i jeszcze nie powiedziałem o zagrożeniach płynących z palenia...
Piwko 100% lepsze!
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu, a potem pokona doswiadczeniem.
Nie pale, mnie to nie pociąga.Chociaż teraz tak mówie, to może się jeszcze w sumie zmienić. Ja lubie tyko ciągnąć tabaczke, ale to na szczęscie nie uzależnia tak mocno jak fajki.
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem to pamiętaj, że zanim wyślesz shouta sprawdź błędy ortograficzne i interpunkcyjne, a przede wszystkim zajrzyj do regulaminu. Prowadzone tu rozmowy sa "na luzie", o wszystkim i o niczym, prosimy nie pytac tutaj w sprawach "jaka deskę wybrac" - jeśli coc takiego zauważymy shoutbox zostanie usunięty.